Ustka. Zabytki jak śmieci
Mimo szumnych obietnic, władze Ustki nie zabezpieczyły ostatnich egzemplarzy lamp gazowych oraz stuletnich rur kanalizacyjnych. Urzędnicy od wielu miesięcy nie potrafią podjąć decyzji, co zrobić ze znalezionymi eksponatami muzealnymi i pamiątkami po byłych mieszkańcach kurortu.
- Urzędnicy miejscy mają za nic usteckie muzeum i nie powiadamiają nas nawet o znalezionych przez siebie zabytkowych przedmiotach - denerwuje się Józef Jaskuła, dyrektor Muzeum Ziemi Usteckiej. - O znaleziskach dowiadujemy się z mediów, albo przypadkiem, od postronnych ludzi. Przeraża mnie taki brak kompetencji urzędników. Nie stać ich choć na jeden telefon, żeby powiedzieć mi, bym zabezpieczył znalezioną historyczną pamiątkę?
Przykładów na poparcie słów muzealnika jest więcej. Najdobitniejszym są losy pozostałości po dwóch starych lampach gazowych. Znalezione latem 2004 r. na budynkach starej części miasta nadal pozostają na swoim miejscu, choć wówczas urzędnicy zapewniali, że chcą uchronić je przed zniszczeniem i umieścić w muzeum lub wyremontować. Miały być wykorzystane jako atrakcja turystyczna. Miały, ale do dziś nie są.
- Komisja kultury Rady Miejskiej półtora roku temu poleciła zabezpieczyć lampy przed zniszczeniem, ale urzędnicy tego nie zrobili - mówi Piotr Wszółkowski, radny miejski.
Podobny los spotkał zabytkową rurę kanalizacyjną z 1897 r., znalezioną w czasie remontu ul. Chopina. Działający od ponad stu lat, dwudziestometrowy odcinek kanalizacji, zbudowany był z betonowych rur. Każda ma ok. metra długości i obok nazwy producenta widnieje na nich napis „1897 Stolp”. Jesienią władze kurortu chwaliły się znaleziskiem i zapowiadały, że przynajmniej jeden eksponat trafi do usteckiego muzeum. Do dziś nie ma tam żadnego, a zabytkowe rury leżą na trawniku.
Dlaczego taki los spotyka eksponaty historyczne? Czy miasto ma program ochrony zabytków? Kto jest za to odpowiedzialny? Na te pytania nie zdołaliśmy otrzymać odpowiedzi. - Wciąż zajmujemy zagospodarowaniem znalezisk - tylko tyle usłyszeliśmy na pytanie o sytuację zabytków w kurorcie od Tomasza Kościuczuka, rzecznika Urzędu Miejskiego. - Dopilnuję, żeby od teraz współpraca między miastem a muzeum była lepsza.