www.erond.sturder.pl


sturder --- mifix --- janto --- tisse --- girre --- deper --- wenne --- qowit --- sill --- erond --- RSS

Radomiak Radom - Prokom Arka 0:0

Skończyło się nerwowe oczekiwanie. Piłkarze Prokomu Arki Gdynia znając sobotnie rezultaty swoich najgroźniejszych rywali z grupy pościgowej postanowili już w Radomiu awansować do ekstraklasy. Do sukcesu, do szczęścia, potrzebny był remis. Niby niewiele, ale trzeba było go wywalczyć i to z trudnym rywalem. Radomiak wszak potrzebuje punktów, aby pozostać w drugiej lidze.
Około 5 tysięcy kibiców na stadionie oczekiwało dobrego meczu. Czy taki zobaczyli? Dla Arki nie jest to chyba teraz takie ważne. Tak naprawdę emocje skończyły się w 39 minucie spotkania, kiedy to Grażvydas Mikulenas został ukarany drugą żółtą kartką i sędzia odesłał piłkarza Radomiaka do szatni.
Gdynianie nieomal natychmiast postanowili wykorzystać osłabienie przeciwnika. Między 40, a 45 minutą mogli zdobyć bramki. Najpierw piłkę po strzale Sebastiana Gorząda wybił z linii bramkowej Krzysztof Sadzawicki, później w dogodnych sytuacjach nie trafiali do radomskiej bramki Dariusz Patalan i Krzysztof Sobieraj. Wreszcie w ostatniej minucie przed przerwą kapitalnym strzałem z około 30 metrów popisał się Gorząd, ale Paweł Gałczyński efektownie obronił.
W drugiej połowie na boisku niewiele już się działo. Arka szanowała remis, który dawał awans, a Radomiak bał się zaatakować, aby nie stracić kompletu punktów. Tak wszyscy spokojnie czekali na końcowy gwizdek sędziego. A później? Później było żółto-niebieskie szaleństwo. Wiesław Kędzia wyczarował dwa kartony szampana i pienisty trunek lał się strumieniami. Trener Mirosław Dragan fruwał podrzucany przez zawodników. Gdyńscy piłkarze dziękowali swoim kibicom za doping w Radomiu. W szatni radości też nie było końca. Królowała piosenka Oj, co ja widzę, Areczka jest w pierwszej lidze.
Prezes Jacek Milewski świętował krótko i ruszył samochodem do Gdyni. Operację pod hasłem ekstraklasa trzeba zacząć przecież jak najszybciej.
- Ten awans to efekt pracy przez ostatnie pięć lat. Stawialiśmy sobie poprzeczkę coraz wyżej, szukaliśmy sojuszników i teraz wszyscy możemy się cieszyć - powiedział Milewski.



10263 |13105 |7606 |8170 |16954 |9337 |15085 |11142 |12930 |4154 |