We wrocławskich porodówkach brakuje miejsc
- To jest koszmar. Miałam rodzić w klinice na Chałubińskiego, ale tam jest zamknięte. Polecano mi Dyrekcyjną, ale nie ma miejsc. Wreszcie trafiłam tutaj - mówi Kamila Strączek, którą wczoraj rano przyjęto do szpitala na pl. 1 Maja.