PIŁA - Pijane auta do aresztu
Czarną listę pijanych kierowców i rowerzystów otwiera w Pile Roman G., który kilkanaście razy stawał przed sądem za jazdę po pijanemu. Recydywiści za kółkiem muszą się teraz liczyć z utratą auta. - Będziemy zabierać im samochody - mówi wprost Maria Wierzejewska-Raczyńska, Prokurator Rejonowy w Pile. Zaostrzenie kary dotyczy także tych kierowców, którzy po raz pierwszy zostaną przyłapani na prowadzeniu samochodów w stanie nietrzeźwym.
Zarekwirowane przez prokuraturę auta będą stały na parkingu do czasu, aż sprawca zapłaci karę grzywny i inne należności sądowe. - Gdy przychodziło do płacenia grzywny nagle okazywało się, że kierowca jest bezrobotny i bez dochodów - mówi Maria Wierzejewska-Raczyńska. - Teraz nie będzie już taryfy ulgowej; jak nie zapłacą, stracą samochód. Może następnym razem pomyślą, zanim wsiądą po pijanemu za kierownicą.
Zaostrzenie prawa pozwoli też skuteczniej egzekwować inną karę: zabieranie pijanym kierowcom prawa jazdy. Lawinowo rośnie bowiem liczba kierowców łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. - Jak nie będą mieli samochodu, to nie będą mieli czym jeździć - mówi szefowa pilskiej prokuratury. - To ukróci też praktykę wyrabiania drugiego prawa jazdy na wypadek, gdyby pierwsze miało zostać zatrzymane przez policję. A takie przypadki również się nam zdarzały. Taki kierowca oprócz odpowiedzialności za jazdę po pijanemu odpowiadał także za przestępstwo przeciwko dokumentom.