Maryjka ze Śląska
Z pierwszą zmianą górników dojeżdżała na poranną audycję Radia Katowice. Pociąg osobowy z rodzinnych Tarnowskich Gór wyruszał o godz. 4.20. Był początek lat siedemdziesiątych. Ekspresowego tempa jej życie zawodowe nabrało dopiero po transformacji ustrojowej. Mogła zająć się tym, co zawsze było jej namiętnością - tradycyjną kulturą śląską. Nobilitacja gwary będzie już zawsze zasługą Marii Pańczyk.