Gdynia. Wizja lokalna na Darze Młodzieży
Wczoraj policjanci z wydziału operacyjnego gdyńskiej komendy przeprowadzili wizję lokalną na żaglowcu Dar Młodzieży. Ósmego września na pokładzie żaglowca, który znajdował się 160 mil morskich na północ od Rozewia, na wodach terytorialnych Łotwy, doszło do wypadku.
Jeden z uczestników rejsu, notabene lekarz biorący udział w seminarium naukowym, został uderzony stalową liną. W dziesięć dni później poszkodowany na skutek odniesionych obrażeń zmarł.
- Do pierwszych czynności przystąpiliśmy w sobotę wieczorem. Tego dnia bowiem Dar wrócił do Gdyni ze szkoleniowego rejsu. Również tego dnia Prokuratura Rejonowa wystąpiła do nas z wnioskiem o wszczęcie czynności wyjaśniających okoliczności wypadku. Cały czas prowadzimy przesłuchania świadków. Jest jeszcze za wcześnie by podać przyczynę wypadku - mówi Dariusz Kaszubowski, rzecznik gdyńskiej policji.
? To zdarzenie było czysto losowe ? dodaje Leszek Wiktorowicz, kapitan Daru Młodzieży. ? Takie rzeczy,jak pęknięcia linki są nie do przewidzenia i zdarzają się od czasu do czasu na żaglowcach. Tym razem niestety pech chciał, że metalowy splot uderzył w człowieka.