Coś tam bardzo śmierdzi...
Mieszkańcy kamienic przy ulicy Sądowej twierdzą, że dłużej nie wytrzymają. Od dwóch lat interweniują na policji i w straży miejskiej. Nie mogą otworzyć okien, bo za każdym razem, gdy tylko uchylą szybę, do mieszkania wdziera się trudny do zniesienia fetor.