Żyje dzięki życzliwości sąsiadów, którzy go karmią i ubierają
Krzysztof ma 27 lat. Nie pracuje. Włóczy się ulicami Siemianowic, wpatrzony przed siebie. Chodzi w obszarpanym ubraniu, zarośnięty, z włosami do ramion, często brudny. Pytany, wzrusza ramionami i dziecinnie się uśmiecha.