Koniec żartów!
- Jak tam Dawid? Pirelli? - żartował trener TS Podbeskidzie Krzysztof Pawlak, wskazując na brzuch bielskiego golkipera Dawida Bułki, mając na myśli grubą maskotkę firmy produkującej opony. Nic z tych rzeczy. Patrząc na sylwetki bielskich piłkarzy na pierwszym treningu można było stwierdzić, że zawodnicy poważnie traktują swoją profesję i przez święta nie przejadali się. Każdy z nich otrzymał od trenera zalecenie, by przynajmniej trzy razy w tygodniu ubrał dres i pobiegał, ile się da.