Plany Grażyny Paturalskiej
Grażyna Paturalska, znana bizneswoman i niezależna posłanka ze Starogardu Gd. (niegdyś PO), zamierza wystartować w najbliższych wyborach parlamentarnych z listy PSL.
Na razie członkowie starogardzkiego PSL tę wiadomość przyjęli trochę nerwowo, a przede wszystkim ze zdziwieniem. Działacze dowiedzieli się bowiem o takiej możliwości z... mediów. Grażyna Paturalska w wywiadach prasowych stwierdziła m. in., że jej osoba i dorobek na płaszczyźnie gospodarczej pomogą PSL zabiegać o głosy elektoratu miejskiego i poprawią wizerunek partii.
- Faktycznie, prezes PSL Waldemar Pawlak w rozmowie pytał mnie, co sądzę o takiej propozycji - potwierdza Krzysztof Trawicki, prezes PSL w powiecie starogardzkim. - W trakcie spotkania partyjnego lokalni działacze wykluczyli jednak taką możliwość. Uznali, że Grażyna Paturalska nie powinna znaleźć się na ich liście, ponieważ nie wiadomo, jak odbierze to elektorat.
Jeden z ewentualnych kandydatów PSL z powiatu starogardzkiego do Sejmu RP, Edmund Herold, na co dzień właściciel dużej masarni w Zblewie, powiedział Dziennikowi, że nie zamierzał w ogóle kandydować. Jednak, gdy dowiedział się o zabiegach Paturalskiej, to postanowił spróbować sił w najbliższych wyborach.
- Uważam, że ja będę lepiej reprezentować PSL - stwierdził krótko Edmund Herold.
Co na to posłanka Paturalska? Wczoraj jej telefon milczał.