Kierowca zdążył „odpalić” jedną gaśnicę
To pierwsze takie zdarzenie od kilkunastu lat. Autobus spłonął w jednej chwili. Dochodziła godz. 7. Autobus linii nr 8 zabrał dwóch starszych mężczyzn i jechał na pętlę pod Dębowcem. Kiedy autobus miał wyjeżdżać z pętli, kierowca zauważył, że spod klapy wydobywa się dym. Natychmiast poprosił pasażerów o opuszczenie pojazdu.