Rozmowa z posłem PO Edwardem Maniurą, laureatem Wiktora Transportowego
Dziennik Zachodni: Cóż to takiego ten Wiktor Transportowy?
 
Edward Maniura: To jest nagroda przyznawana przez branżę przewoźników. A branża to naprawdę poważna: to jest pół miliona ludzi zatrudnionych w 50 tysiącach firm transportowych, którzy wypracowują około 10 procent PKB. Co więcej, robią to sami, bo ta branża praktycznie nigdy nie korzystała z pomocy publicznej. Konkurencja do Wiktora jest zawsze duża, w tym roku wśród kandydatów wymieniany był między innymi były minister transportu Bogusław Liberadzki, paru posłów, szefowie instytucji związanych z transportem i logistyką.