Odpowiedzą za Bielszowice?
Prowadząca śledztwo w sprawie wypadków w KWK Bielszowice gliwicka Prokuratura Okręgowa poinformowała wczoraj, że postawiła zarzuty trzem osobom, związanym ze zdarzeniem z 23 lutego: sztygarowi zmianowemu, kierownikowi zmiany oraz zakładowemu społecznemu inspektorowi pracy. Przypomnijmy, że tego dnia pod ziemią został poparzony płonącym metanem górnik. Jego przełożeni pisemnie jednak zaświadczyli, że jego obrażenia powstały w wyniku poparzenia gorącą wodą z pękniętego węża. Prokuratura jest pewna, w świetle zebranego materiału dowodowego, że poświadczyli nieprawdę. Poparzony górnik, jak i lekarz ze Śląskiego Centrum Leczenia Oparzeń, gdzie trafił poszkodowany człowiek, zeznali, że oparzenia powstały w wyniku poparzenia ogniem.