Nudno i bez goli
Spotkanie w Płocku było wyjątkowo nudnym widowiskiem. Na domiar złego kibice nie doczekali się bramek i mocno rozczarowani poziomem gry zaczęli opuszczać stadion jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego. - Mecz nie stał na wysokim poziomie i został zdominowany przez taktykę - tłumaczył drugi trener Wisły, Bogdan Pisz. Bardziej zadowolony był opiekun gości. - Wiedzieliśmy o mocnych stronach Wisły i cieszę się, że udało nam się je zneutralizować. Ten punkt był dla nas bardzo cenny - stwierdził Waldemar Fornalik.