Nastoletni kaci
Szesnastolatek z Libiąża w bestialski sposób znęcał się nad swoim niepełnosprawnym, lekko upośledzonym rówieśnikiem. Kazał mu m.in. rozbierać się i onanizować na ich oczach. Wszystko to nagrywał kamerami w telefonach komórkowych. Zarejestrowane w ten sposób filmiki krążyły po Libiążu. W końcu ktoś doniósł o wszystkim matce niepełnosprawnego nastolatka, która zawiadomiła komisariat. Tak wynika z ustaleń policji.
– Sprawa jest bulwersująca, bo ujawnia kolejny przypadek niebywałej wręcz agresji wśród nastolatków – mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, Grzegorz Sokolnicki.
Sprawa trafiła już do chrzanowskiego sądu rodzinnego. Akta odesłano jednak z powrotem do libiąskiego komisariatu, bo sąd uznał, że w materiale dowodowym są olbrzymie braki.
– Przede wszystkim nie przesłuchano ofiary – mówi prezes Sądu Rejonowego w Chrzanowie, Jadwiga Noworyta. – Chłopiec powinien być przesłuchiwany w obecności matki i psychologa. Z kolei słuchany na komendzie sprawca nie przyznał się do winy. Wymienił za to z nazwiska kilka innych osób w podobnym wieku, które również miały brać udział w „spotkaniach” z ofiarą i opisał szczegółowo, kiedy i jak miało do nich dochodzić. Nie zbadano także dokładnie telefonu, na którym znajdują się nagrania i który został zabezpieczony. Możliwe, że dojdzie do konfrontacji. W takiej sytuacji potrzebne jest przeprowadzenie wywiadu środowiskowego i zaczerpnięcie opinii wśród nauczycieli i psychologów – dodaje.